|
Nie miałem ochoty
wyjaśniać mu, co naprawdę mówi Pismo Święte. Zamiast tego udałem, że właśnie
dowiaduję się czegoś nowego. Powiedziałem: "Ach, to bardzo interesujące.
Ale gdzie w Biblii jest napisane, że można latać samolotem"? Po tym nie
chciał już więcej ze mną rozmawiać.
Kiedyś po koncercie
jedliśmy kolację w towarzystwie pewnych ludzi, którzy przygotowali sporo
smacznego jedzenia. Nałożyłem sobie na talerz bardzo ładny kawałek jagnięcia
i podałem półmisek kobiecie siedzącej obok mnie. "Nie, dziękuję - powiedziała
- jestem wegetarianką".
"Ach, tak? A dlaczego?"
- zapytałem.
"Bo Pismo Święte mówi,
że nie wolno jeść mięsa" - odpowiedziała. Z jej zachowania wynikało jasno,
że czuje się lepsza od wszystkich innych osób przy stole, którzy zajadali
mięso z wielkim apetytem. (Wiem, że jest wiele istotnych powodów, dlaczego
nie je się mięsa: bo jest niewłaściwie przetwarzane albo niektóre osoby
lepiej się czują będąc wegetarianami. Lecz mówienie, że jest to sprawa
wiary, jest sprzeczne z Pismem Świętym. Wegetarianin wcale nie jest lepszy
pod względem duchowym od kogoś, kto je mięso). "Niech się pani nie martwi"
- powiedziałem - "akceptuję panią, choć pani wiara jest słaba".
"Co to ma oznaczać"?
- zapytała.
Widać było, że jest
coraz bardziej poirytowana. Pokazałem jej fragment z Listu do Rzymian
(14:1-4):
"A tego, który
jest słaby w wierze, przygarniajcie życzliwie, bez spierania się o poglądy.
Jeden jest zdania, że można jeść wszystko, drugi, słaby, jada tylko jarzyny.
Ten, kto jada [wszystko], niech nie pogardza tym, który nie [wszystko]
jada, a ten, który nie jada, niech nie potępia który jada; bo Bóg go łaskawie
przygarnął. Kim jesteś ty, co się odważasz sądzić cudzego sługę?
Po tym nie chciała
już więcej ze mną rozmawiać.
Powinniśmy znać Pismo
Święte. Wielu ludzi bardzo zwraca uwagę na swoje uczucia. Przez pryzmat
własnych uczuć osądzają, czy jakaś prawda duchowa jest słuszna, i na tym
opiera się ich relacja z Bogiem.
W Liście do Galatów
1:6-8 są słowa:
"Nadziwić się nie
mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie
przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś
ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię
Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię
różną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty"!
Czy to, co napisał
tu Św. Paweł, nie jest zdumiewające? Nawet gdyby anioł przyszedł do was
i oznajmiał jakąś prawdę duchową, nie mającą pokrycia w Słowie Bożym,
nie powinniście go słuchać. Ale wielu z nas nie zna Biblii i dajemy się
ponieść uczuciom. Pozwalamy, żeby inni ludzie mówili nam, co mówi Bóg.
To sprawa emocji.
Chcę żebyś wiedział,
że relacja człowieka z Bogiem nie opiera się na emocjach. Nasze emocje
są dla Niego ważne. Pan Bóg wie, że jesteśmy istotami uczuciowymi, lecz
nie to czyni prawdziwą naszą relację z Nim. Ona jest prawdziwa, bo jest
faktem. Faktem historycznym. Fakty historyczne i wykopaliska potwierdzają
wiarygodność Biblii. Czy nasz związek z Jezusem opiera się więc na emocjach
czy na Piśmie Świętym?
W I Liście do Tymoteusza
4:1 jest napisane:
"Duch zaś otwarcie
mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się
ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów".
Dlaczego ludzie będą
tak postępować? Ponieważ ich związek z Bogiem opiera się na uczuciach,
a nie na Słowie Bożym. Na emocjach. Nie na prawdzie zawartej w Biblii,
lecz na objawieniach i wizjach.
Nie twierdzę, że Bóg
nie pragnie mówić do nas poprzez nasze emocje, lecz jeżeli nie potrafisz
rozpoznać głosu Bożego, to masz problem. Jesteś wtedy zależny od innych
ludzi i nie będziesz umiał rozeznać, czy mają rację. Niektórzy uważają,
że jeśli coś dotyczy duchowości, to jest słuszne i prawdziwe. Ale to nieprawda.
Rozmawiałem kiedyś
z moimi sąsiadami, którzy nie są chrześcijanami. Ich myślenie pozostaje
pod dużym wpływem epoki New Age. Opowiadali mi kiedyś o swojej przyjaciółce,
umierającej na raka. Ona także jest pod wpływem tego rodzaju myślenia.
Teraz ma guza w gardle, który w każdej chwili może ją udusić. Nie można
jej operować. Mój sąsiad powiedział: "Wiesz, po prostu nie mogę tego zrozumieć.
Ona wie, że istnieje moc większa niż to życie. Ale jest taka przerażona.
Tak bardzo się boi. Nie ma żadnego oparcia. Nie ma spokoju. Nie mogę tego
zrozumieć, bo myślałem, że w takiej chwili będzie pełna siły"!
|